IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kamil Matysiak

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Kamil Matysiak



Male Liczba postów : 1
Wiek : 20
Skąd : Londaaaaan!
Kierunek : Turystyka i rekreacja, AWF

PisanieTemat: Kamil Matysiak   3/7/2012, 01:21


Kamil Matysiak

"Live large like a criminal, stay thick as thieves."


Imię/imiona: Kamil
Nazwisko: Matysiak
Data urodzenia: 25.II.'91
Miejsce urodzenia: Biggin Hill, UK
Miejsce zameldowania: Wrocław, Polska

Uczelnia: Akademia Wychowania Fizycznego we Wrocławiu
Kierunek: Turystyka i Rekreacja
Rok: II
Tryb: zaoczne
Stypendium: -

Piętro akademika:
Numer pokoju:

Praca: póki co patrzy na swoje piękne wypowiedzenie śmieciówki z Tesco


Biografia

Biografia... Niech będzie! Kamil Matysiak urodził się dwadzieścia lat temu w South Bromley, chociaż tak naprawdę to żaden z niego Anglik, bo na obiad zawsze wciągał schabowca i kapustę. Z pewnej brytyjskości zostało mu jednak upodobanie do przesiadywania w swojskich pubach, picie sików królowej, górnolotnie zwanych piwem, oraz cockney poziom dɒɪ hɑːd. Co robi w Polsce? Wcześniej przebywał u babci Zosi (te pierożki...) w każde wakacje bez wyjątku, a teraz już mieszka sobie we Wrocławiu, i to zupełnie na stałe. Rodzice skuszeni drugą Irlandią zgodzili się wrócić na stare śmieci. Zielona Wyspa na kontynentalnych post-postkomunistycznych warunkach jakoś niespecjalnie wypaliła, ale, szczęście w nieszczęściu, przez te prawie pięć lat oprócz gównianej pogody bądź rozstania rodziców zmieniło się raczej niewiele. Kontynuuje uprawę swojego ogródka: szuka pracy, sprzedaje t-shirty, ogląda głupawe programy telewizyjne, spotyka się ze znajomymi i ma ten swój Empire State of Love.
Wroclove.


Charakter

Charakter rzecz złożona, ale nikt Kamilowi nie odmówi pewności siebie. To nie jest ten nachalny typ, który wgniata ludzi w ściany mocą swojej zajebistości, która aż błyszczy oślizgłym neonem z czoła. Po prostu facet wie, co robi i realnie ocenia swoją wartość. Dla kondycji rzuca sucharami na rozluźnienie atmosfery, to zawsze działa. Król Sucharów jest tu! Ma mnóstwo pomysłów (lepszych lub gorszych), szeroki pogląd sytuacji i rozwinięty zmysł intuicji. Jak baba, co? Racjonalista, który lubi się mylić. Nie lubi tylko przekonywać się, że ludzie są szujami, chociaż często głupio mu odmówić komukolwiek. Nie myślcie jednak, że nie ma swojego zdania, bo ma, nie afiszuje się z nim. Każdego wysłucha, w pewnym stopniu zaakceptuje. Nie widzi interesu w kłótniach. Za punkt honoru nie postawił sobie bynajmniej narzucenia dyktatury światu, bo całkiem nieźle czuje się na małym obszarze swojego Empire. Stosunkowo łatwo się z nim dogadać, zawsze nastawiony -od siebie, nie -do. Nie trzeba czynić podchodów, nie trzeba bać się, że zetnie na dzień dobry jakąś ciętą ripostą z basha. Mocno stąpa po ziemi. Obrotny, zaradny, człowiek do zadań specjalnych. Wytrwały w tym, co sobie narzuci. Nie odpuści, nawet jeśli, tak po prawdzie, nie widzi w tym dłużej sensu. Mówi to co myśli, czasem nie jest brany do końca na serio. Nie wydurnia się ani nie zgrywa dekadenta. Lubi zaszaleć, lubi adrenalinę, tą prawdziwą, nie wydumaną w rodzaju skakania z parapetu z pierwszego piętra (co poniektórzy zakozakowaliby pewnie, że z pierwszego to pikuś...). W ciągłym ruchu, żal mu czasu na głupoty. Nie wzdycha również do księżyca, chociaż jak każdy miewa gorsze dni, kiedy jest Matysiakiem smutnym i wyłącznie do przytulenia.


Studia

Dlaczego te studia? Proste. Wtedy, kiedy jeszcze miał nadzieję, że zostanie polskim Rogerem Federerem, AWF siadał jak złoto i w zasadzie nie ma tu się co doszukiwać głębszej filozofii. Teraz obnosi się nieśmiało ze zmianą kierunku. Przeniósłby się chętnie na zarządzanie zasobami, studia menadżerskie albo jakaś grafika czy PR, oby mieć z tego chleb. Zniewolenie korporacją mu nie rzutuje, wolność to stan umysłu. Podziwia tych z socjologii, filozofii, kulturoznawstwa czy innych zapychaczy list - on by się nie podjął, chyba, że w ramach pasji, czysto poza konkursem.


Rodzina


Młodszy brat Mateusz (lat 10, Ben Ten, playstation i te sprawy) przebywa pod opieką Iwony, mamy Kamila, która mieszka ze swoim nowym facetem-ginekologiem w domu pod Wrocławiem. Warto dodać, że mama też jest ginekolożką. Słodko, co nie? A byli takim zgranym małżeństwem z ojcem. Razem wyjechali, gdy Adam, były piłkarz, po aferze korupcyjnej musiał szukać innego klubu. Zahaczył się ostatecznie w trzecioligowym wtedy, a dziś już nikomu nieznanym z nazwy klubie Grimsby Town. Po rozwodzie znów wrócił do Anglii i ożenił się z niejaką Savannah. Ponoć miał z nią romans przez ten cały czas nawet tutaj w Polsce. Savannah jest zajebistą laską, sekretarką w nowym klubie ojca (tam gdzie trenuje juniorów), i Kamil nie dziwi się zbytnio, że na nią poleciał... ALE uno: ma dwadzieścia pięć lat, dos: MAMA, ty ch*ju. Tja. Kamilowi trudno jednoznacznie określić swój stosunek do ojca, ale od roku nie utrzymuje z nim właściwie żadnego kontaktu. Nie poleciał powitać na świecie swojej przyrodniej siostry Reese. Nie wybiera się na wyspy zresztą wcale. Polska rządzi. Mają przynajmniej dobre piwo.


Zainteresowania

Nie przejawia raczej ponadprzeciętnych zainteresowań w rodzaju fizyka kwantowa, kultura starożytnych Etrusków czy słoń a sprawa polska. Nawet jeśli jego profil na okcupid mówi coś o less sex-driven, to oczywiście, głównym zainteresowaniem dwudziestoletniego szczawa Kamila Matysiaka jest płeć piękna, w aspekcie przede wszystkim biologicznym. Przed zerwaniem ścięgna Achillesa, żył głównie tenisem, któremu podporządkowywał całe życie. Do zainteresowań zalicza grafikę, robienie nadruków na t-shirty, miksowanie kawałków, okazyjne wałęsanie się z kumplami po świecie. Pochwalić się grą na żadnym instrumencie nie może, bo akordeon nie gitara i dup nie trzepie, ni fiuta przedłuży. Co do muzyki właśnie; lubi słuchać tej brytyjskiej przede wszystkim, choć żaden z niego snob i Rihanną na iPodzie nie pogardzi. Ponadto, wiadomo: dobrą książkę przeczyta, na imprezę pójdzie (nieważne gdzie, lecz z kim), mecz obejrzy. Lubi piłkę nożną, rugby, baseball, wszelkiego rodzaju sport. Mimo urazu, nie znosi siedzieć na dupie. W planach ma otwarcie ze znajomymi studenckiego portalu wepeaceit. Grunt, to żeby się kręciło, co?


Ciekawostki

*Był na Wimbledonie! ...Podawał piłki. Co prawda, wygrał parę turniejów, udzielił jednego pięciominutowego wywiadu i najwyżej sklasyfikowany był na 46. miejscu. Prawie jak Robert Mateja. Miał chłopak talent, ale co z tego. Staaare dzieje.
*Mazurka Dąbrowskiego śpiewa lepiej niż Obraniak. Wszystkie zwrotki co do jednej. Na pochodach pierwszomajowych szedłby chętnie machając flagą. Dajcie mu ideę, a poświęci się cały. Oczywiście, jeśli dopisze sobie do niej własną. To jest jeden z tych, którzy nie boją się chcieć.
*Kiedyś w akcie desperacji (i po czterech piwach) próbował wyrwać jakąś laskę, rysując kutasa na DrawSomething z "Dooya want2 see my cock" poniżej. Niestety, chyba się nie udało.
*Ciężko go zranić, ale jeśli już się komuś uda, może liczyć na zimną wojnę do końca swoich dni.

Orientacja: heteroseksualny
Religia: katolik


Vinnie Woolston


Młodość, wolność, beztroska. WrocLove.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Kamil Matysiak
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
IMPROVE! :: MIESZKAŃCY :: -
Skocz do: