IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Konstanty Kraszewicz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Kostek Kraszewicz

avatar

Male Liczba postów : 3
Wiek : 22 lata
Skąd : Katowice
Kierunek : Weterynaria

PisanieTemat: Konstanty Kraszewicz    31/5/2012, 10:46


Konstanty "Kostek" Kraszewicz

The on­ly way to get rid of a tem­pta­tion is to yield to it.


Imię/imiona: Konstanty Dimitri
Nazwisko: Kraszewicz
Data urodzenia: 30.01.1989
Miejsce urodzenia: Moskwa
Miejsce zameldowania: Katowice

Uczelnia: Uniwersytet Przyrodniczy
Kierunek: Weterynaria
Rok: III
Tryb: Zaoczne
Stypendium: -------

Piętro akademika: siódme
Numer pokoju: 708

Praca: Barman w pubie 'Kredens'


Biografia

Urodził się w Moskiwie, choć miasta wcale nie pamięta. Jak miał pół roku wyjechał z matką do Katowic a po trzech latach został adoptowany przez drugiego męża Nataszy - Kazimierza. Spokojnie można powiedzieć, że dzieciństwo upłynęło mu w sielsko-anielskiej atmosferze. Kazimierz pracował na wszystkie zachcianki "syna" a Natasza siedziała w domu i piekła najpyszniejsze ciastka na świecie. Lekkie schody pojawiły się kiedy Kostek miał 16 lat, właśnie wtedy zadzwonił do niego 'Prawowity Pan Tatuś' i stwierdził, że po tylu latach nieobecności pragnie nagle zagościć w sercu syna. Wzruszające. Kostek rzucił słuchawką krzycząc przy okazji, że nie chce mieć z nim nic współlnego, ale ojczulek nie dawał za wygraną. Sprawa ciągnęła się ponad rok, po czym chłopak otrzymał telefon z Moskwy, że niestety tatuś zmarł w nocy po przegranej walce z rakiem, o której Kostek nie miał zielonego pojęcia. Teraz nie umie sobie wybaczyć, że nie był przy nim w ostatnich chwilach życia, mimo że jego ojca nie było nigdy. Po pogrzebie zaczęły się pierwsze tatuaże, pierwsze papierosy i kolczyki. Potem przyszedł klasyczny bunt nastolatka, kótry okupiony był wieloma łzami Nataszy i rwaniem ostatnich włosów z głowy Kazimierza. Bunt minął, tatuaże pozostały, tak samo jak poczucie winy i żal po stracie 'ojca'. Wyjazd do Wrocławia wydawał się być świetnym pomysłem na oczyszczenie atmosfery, i tak się właśnie stało.


Charakter

Mimo że na pierwszy rzut oka, Kostek wygląda jak zło wcielone, to na dobrą sprawę całkiem miły z niego chłopak. Jest małomówny, dużo bardziej woli słuchać niż gadać, więc w swojej pracy spełnia się idealnie. Ktoś mu kiedyś powiedział, że barman jest niczym ksiądz i Kostek jak najbardziej potwierdza te słowa. Zresztą, całkiem dobry z niego barman! Co prawda nigdy nie sądził, że stanie po drugiej stronie baru, jednak kiedy przez przypadek wygrał kurs barmański wszystko się zmieniło. Zazwyczaj daje ludziom dobre rady, choć sam nie potrafi poukładać w życiu pewnych istotnych spraw. Nie bywa złośliwy, nie bywa mściwy. I bardzo trudno wytrącić go z równowagi, spokojnie można powiedzieć że ma anielską cierpliwość, a co za tym idzie jest świetny w dyplomatycznym rozwiązywaniu konfliktów. Ma zasadniczą wadę fabryczną - kompletnie nie potrafi kłamać. Od razu widać po nim kiedy nie mówi prawdy, poza tym, wychodzi z założenia że lepsza najgorsza prawda niż najlepsze kłamstwo.


Studia

Zawsze kochał zwierzęta. Oczywiście wygląda dość śmiesznie pochylając się nad małymi zwierzątkami z tymi swoimi tatuażami i kolczykami, ale spełnia się na weterynarii jak mało kto. Zastanawia się poważnie czy nie przerzucić się na studia dzienne, ale troche żal mu "dyżurów" w Kredensie, w którym pracuje już drugi rok.


Rodzina

Natasza (50) - rosjanka. Nauczycielka języka rosyjskiego w jednej z katowickich podstawówek. Przemiła kobieta, która po serii ciosów w twarz postanowiła zmienić swoje życie. Zabrała syna i wyjechała do Polski, gdzie w krótkim czasie poznała obecnego męża. Zawsze uśmiechnięta, wygadana z uroczym, rosyjskim akcentem.
Kazimierz (52) - nigdy nie mógł mieć dzieci, więc kiedy poznał Nataszę i okazało się, że ona już jest matką, czuł że los się do niego uśmiechnął. Właściciel dobrze prosperującej firmy budowlanej. Zawsze miał dobry kontakt z Kostekiem, który zresztą nigdy nie zwracał się do niego inaczej niż per "tato"


Zainteresowania

Interesuje się wszystkim po trochu. Dosłownie, nie straszne mu skręcanie silnika ani wyścigi konne. Wszędzie go pełno, wszystko potrafi załatwić a do tego jest wolontariuszem w domu starców we Wrocławiu. Początkowo bał się, że pensjonariusze dostaną zawału serca na jego widok, ale teraz biega tam jak oszalały przynajmniej trzy razy w tygodniu.


Ciekawostki

- Na prawym ramieniu ma bliznę, która jest pamiątką po tatusiu. Podobno wybitnie uroczo rzucił on synem o jedną z szaf kiedy Kostek miał zaledwie trzy miesiące.
- Zaczął praktykę u jednego z wrocławskich weterynarzy, więc dwa razy w tygodniu przez osiem godzin asystuje przy wszelkich możliwych zabiegach na czworonogach.
- Zna parę magicznych sztuczek, kilka trików z kartami, magicznymi piłkami i monetami. Ot taka magiczna fascynacja z dzieciństwa.

Orientacja: Hetero
Religia: Ateista



Josh Beech

[color=orange]Młodość, wolność, beztroska. WrocLove!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bartek Klimasiński

avatar

Male Liczba postów : 69
Wiek : 22 lata
Piętro : siódme
Skąd : Przemyśl
Kierunek : Filozofia
Multikonta : Oliwia

PisanieTemat: Re: Konstanty Kraszewicz    31/5/2012, 14:03

Zaakceptowane Smile

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Ważne jest by nigdy nie przestać pytać. Ciekawość nie istnieje bez przyczyny. Wystarczy więc, jeśli spróbujemy zrozumieć choć trochę tej tajemnicy każdego dnia. Nigdy nie trać świętej ciekawości. Kto nie potrafi pytać nie potrafi żyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Konstanty Kraszewicz
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
IMPROVE! :: MIESZKAŃCY :: -
Skocz do: